Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

18.08.2011
czwartek

Raport mniejszości, czyli przewidywanie przestępstw

18 sierpnia 2011, czwartek,

Amerykańska policja testuje system analizy informacji analizujący prawdopodobieństwo wystąpienia przestępstwa. W Santa Cruz i Los Angeles trwa sześciomiesięczny eksperyment, którego szczegóły przedstawia policyjna prezentacja. System wykorzystuje oprogramowanie podobne do tego, jakie służy przewidywaniu wstrząsów wtórnych po trzęsieniach ziemi i podobno wyróżnia się w porównaniu z wcześniejszymi metodami. Policjanci twierdzą, że dzięki nowemu narzędziu aresztowali już pięć osób, wysyłając wcześniej patrole na miejsca, gdzie rzeczywiście miało dojść do przestępstw.

Captain Malinowski envisions a time when the police will issue crime forecasts the same way the Weather Service issues storm alerts.

?It would certainly be safer for everyone and more effective,? he said, adding that the forecast might say, ?You?re having a rash of shootings and the computer says it?s going to continue in these places and on these days of the week.?

Raport mniejszości? To tylko niewinny początek. Policyjny system pracuje na danych dotyczących przeszłych zdarzeń odnotowanych przez policję wykorzystując do ich analizy dobrą matematykę. Wszystko jednak zmierza do zarządzania miastami w czasie rzeczywistym, na podstawie danych na bieżąco generowanych prze sieci teleinformatyczne. Pisałem o tym w ostatnim „Niezbędniku inteligenta” przedstawiając m.in. badania Alberta László-Barabásiego (więcej o nim w innym tekście z „Polityki”), który pokazał, że na podstawie danych z sieci komórkowych jest w stanie przewidzieć przyszłe miejsce przebywania właściciela komórki. Średnia dokładność: 93 proc.

Pół biedy, co będzie z tymi informacjami robić policja. O wiele bardziej obawiam się reszty systemu ścigania i sprawiedliwości. Próbki mamy w Wielkiej Brytanii. Dwaj dwudziestolatkowie dostali po cztery lata za nawoływanie do rozrób na Facebooku. Do niczego nie doszło, wyroki zapadły.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. ?Big brother? sie klania.
    Wspolczesne spoleczenstwa demokratyczne na naszych oczach rezygnuja z wolnosci na rzecz zludnego poczucia bezpieczenstwa. Od zamachow na World Trade Center kazdy nowy zamach, zamieszki uliczne, albo niepokoje spoleczne, sluza klasie rzadzacej jako pretekst, do przyspieszenia tego procesu.
    W Angli w mysl starej brytyjskiej zasady kolonialnej ?dziel i rzadz? Premier Cameron ?napuszcza? tych ktorzy malo maja na tych, ktorzy nic nie maja. ?Ciemna masa? to kupi i dolozy jeszcze swoj wklad do samokontroli. Umozliwi to dalsze oszczednosci w policji i systemach socjalnych, bez ograniczenia efektywnosci kontroli spoleczenstwa.
    Ta rosnaca potrzeba kontroli, ktora wykazuja rzadzacy, jest nie tylko zagrazeniem dla demokracji, ale takze objawem schylku naszego systemu spolecznego, ktorego utrzymanie wymaga coraz to wiekszej kontroli.
    Skad my to znamy ?

  2. Ciekawy felieton M. Orlińskiego o policji i monitoringu w dzisiejszym Dużym Formacie/GW. Jest też ciekawy wywiad z pracownikiem NOtW.

    Ad rem
    Nie mam nic przeciwko przewidywaniu miejsc powstawania przestępstw.
    Natomiast z przewidywaniem miejsca przebywania komórki można użyć tego samego argumentu, który dotyczy przewidywania historycznego pod poprzednim wpisem. Te 93 % może być nieistotne. Moja komórka jest albo w domu albo w pracy albo pomiędzy w linii prawie prostej, ale gdy robię coś ważnego, mogę być gdzie indziej. Nie spodziewam się wielkiego przełomu w tym miejscu. Trzeba jeszcze wiedzieć, w jakim celu człowiek przebywa w określonym miejscu, a o tym może poinformować komórkę jedynie jej właściciel i takie lokalizacyjne informacje mogą być przydatne raczej dla samych użytkowników telefonów, niż do śledzenia ich ?z zewnątrz?.

    Odnośnie wyroku.
    Gazety nie podają, czy to wyrok w zawieszeniu. Podejrzewam, że tak, ale to byłby słaby news.
    Gazety nie piszą też, kto był podżegany i w jaki sposób. Jednym słowem za mało informacji, za dużo sensacji. Oczywiście nie wiem czy takie wyroki są właściwe, czy nie.
    Kwestia skuteczności podżegania jest nieistotna.
    Czy pijany kierowca, który nie spowodował wypadku jest automatycznie niewinny?
    I odwrotnie, czy maszynista lokomotywy, która uległa wykolejeniu jest automatycznie winny?

  3. Przepraszam Autora za wyrazenie watpliwosci w sposob dosadny; Ale – co to za bzdury?

    Oczywiscie, ze mozna okreslic gdzie bedzie znajdowal sie wlasciciel komorki o danej porze dnia. Ludzie, ktorzy sie nie ukrywaja prowadza bardzo ruytynowe zycie, jezdza utartymi trasami i odwiedzaja te same miejsca – z regularnoscia szwajcarskiego zegarka. Jakiz to wielki wynalazek? Bez dostepu do systemu telefonii komorkowej, jestem w stanie 9 razy na dziesiec zgadnac miejsca, gdzie sa moi znajomi o kazdej porze dnia i nocy. Wszyscy normalni ludzie sa przewidywalni. I nie ma w tym nic niezwyklego.

    Podobnie ze strzelaninami. To nowosc, ze pewnych rejonow sie unika, bo sa niebezpieczne? Do tego trzeba specjalnego programu? W dawnych czasach dzielnicowy znal kazda meline i o potencjalnych konfliktach wiedzial z gory, bez komputera.

    To doprawdy szczyt bezczelnosci oglaszac „odkrycia” tego typu „ile jest cukru w cukrze”, a tym bardziej chwalic sie, ze juz niebawem system bedzie tak dokladny, jak prognozy metereologiczne. Jakie sa, to wiemy.

    Nastepna proba sprzedazy „masci na szczury”.

    A propos – po moim komentarzu, jakis czas temu, na temat „cloud computing” zdarzylo sie dokladnie to, co bylo do przewidzenia; utrata danych, zamkniety network. Chcesz swoje dane z powrotem – pisz pan na Berdyczow.

    Pozdrawiam.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Krzysztof Mazur

    Niemniej przestępstwa dokonywane są w miejscach znanych sprawcy. Złodziej nie okrada przypadkowego sklepu ani nie zapuszcza się na drugi koniec miasta, żeby dokonać rozboju. Na podstawie miejsca logowania komórki z dużą dokładnością można określić zasięg działania przestępcy. Pewnie stąd to 93%.

  6. @Werbalista: dzięki za komentarz, lepszy dosadny niż mdły 🙂 jedyne co mógłbym sugerować, to lekturę publikacji Barabasiego – ja w blogu mogę tylko poinformować o pewnych aspektach. Przekona się Pan, że nie sprzedaje on maści na szczury.
    Podobnie z programem policyjnym z Los Angeles, nie chodzi w nim, by unikać miejsc niebezpiecznych, tylko żeby móc przewidzieć, kiedy wysłać patrol, żeby złapać przestępcę. Pozdrawiam

  7. Niestety, to @Verbalista pisze głupoty a Bendyk sam nie bardzo wie, co napisał

    1. Główne zadanie policji to prewencja. Policjant, który wie, że ktoś popełni przestępstwo, jedzie na miejsce i czeka na popełnienie, sam jest współwinien.
    2. Jeżeli o kimś z góry wiadomo, że popełni przestępstwo, można go już wcześniej aresztować. Ekstrapolując najtaniej będzie rozstrzeliwać niemowlęta o których wiadomo, że wyrosną na bandytów. Tylko rozstrzeliwanie musi być z odpowiednim statystycznym prawdopodobieństwem.

    3. System działa tym lepiej im więcej jest danych. Naturalna tendencja to zbieranie wszystkich możliwych informacji najpierw o podejrzanych a potem o wszystkich. Współczuję tylko komuś skazanemu przypadkowo na 20 lat bo tak przewidział system z dokładnością do 99%. A takiej dokładności nawet sądy zwykle nie mają.
    4. Ludzie świadomi działania systemu zaczynają się do niego dostosowywać ograniczając swoje działania do „niepodejrzanych” co jest chyba najbardziej wredną metodą ograniczania wolności obywatelskich. Więzienie budowane w samo myślenie. Potworne.

    5. Z praktyki wiadomo, że takie systemy działają do czasu. Sprytni ludzie wcześniej czy później zmieniają swoje ubranie, wygląd i zachowanie tak by oszukać system. W Anglii setki milionów wydane na kamery tylko ośmieszyły policję i niczemu nie zapobiegły ani nie pomogły. To tylko środek terroryzowania obywateli przez państwo post factum. Ogólnie wiadomy, że systemy monitoringu skutkują przeniesieniem punktów ciężkości ale nie ograniczeniem liczby przestępstw. Spektakularne przykłady nic tu nie zmienią.

    6. Twierdzenie o niewinnych obywatelach, którzy nic nie mają do ukrycia to zwykły debilizm powtarzany od 50 lat. Bo zakłada, że państwo jest zawsze uczciwe a obywatel jego niewolnikiem. Tymczasem podstawą demokracji jest permanentna kontrola państwa przez społeczeństwa, a nie odwrotnie. Można zrobić z państwa więzienie tyle, że w więzieniach jest tyle samo przestępstw, co na zewnątrz.
    7. Masowo rejestrowane dane zawsze kuszą, w najlepszym wypadku reklamodawców, do wykorzystania dla własnej korzyści. A policjanci pomagają, jak to miało miejsce w Londynie w sprawie Murdocha. I kuszą ci „uczciwi”.

    8. Postępowanie amerykańskiej policji jest sprzeczne z prawem wielu państw Europy. W Niemczech jest chyba sprzeczne z konstytucją a nie jest to państwo bezprawia. Dlatego musi być zachowana równowaga między zbieraniem danych a prawami obywateli, co taki system sprowadza do absurdu.
    XXX
    Można powiedzieć, że stosunek do takich działań określa poziom rozumienia demokracji przez piszących.

  8. @Vera: dzięki za komentarz, długi wywód pomija jedną istotną kwestię: pisząc o systemie amerykańskiej policji piszę o systemie predykcyjnym opierającym się prawdopodobieństwie w oparciu o analizę danych kryminalnych z przeszłości. Policja na podstawie tego systemu zajmuje się prewencją zwiększając swoją skuteczność przez koncentrowanie się na miejscach, gdzie występuje największe ryzyko przestępstwa. Komentarz w punkcie 1 i 2 w związku z tym nie ma specjalnego sensu. Jeśli chodzi o pozostałe, cóż niestety, nic nowego – jak pisał Foucault, na tym polega specyfika społeczeństwa dyscyplinarnego.

  9. off topic w kwestii przemocy: miesiąc temu wszystkie media, wszyscy tzw. publicysci wstrząśnięci byli wydarzeniami w Oslo – czym rożni się ten dramat, że nikogo nie intersuje smierć tych ludzi? http://www.tvn24.pl/-1,1714524,0,1,wybuch-w-meczecie-dziesiatki-zabitych,wiadomosc.html czyżby medialny wstrząs był zarezerwowany wyłacznie dla pewnych geograficzno-kulturowych lokalizacji?

  10. @Pan Bendyk
    I ja przyznaję, że nie jestem oryginalna. To, co napisałam to w większości kompilacja problemów jak je widzą inni na świecie w związku z tą informacją. Dużo ludzi się tym przejmuje bo problem jest znany od dawna. To kolejny mały kroczek do społeczeństwa totalitarnego. Gdzie indziej mamy informacje o predykcji przestępczych osobowości na podstawie genomu. Właściwie to o tym powinnam więcej napisać. Były też informacje, że policja będzie czekać na przestępstwa.
    Nie wierzę ani słowa, że policja wykorzysta to tylko do prewencji. Amerykańska?
    A moja krytyka dotyczyła raczej Pańskiej szybkiej rezygnacji z tez artykułu.

  11. P.S. Przypomniało mi się, że niemiecka policja (na wschodzie) wykorzystała dane 40 000 połączeń telefonicznych żeby szpiegować organizatorów demonstracji. Mam nadzieję, że skończy się to procesem policjantów.

  12. @ Edwin Bendyk 2011-08-19 o godz. 11:19

    Dziekuje za komentarz. Polecone materialy przeczytalem (wtorne), zdania nie zmienilem. Kwestia „superwezlow” jest mi znana – ostatnia wpadka Skype’a wg. oficjalnej informacji polegala na zalamaniu sie struktury „superwezlow”. „Pattern recognition” zostal opisany swietnie w ksiazce Williama Gibsona o tym samym tytule, ale to juz bylo 7 lat temu. Moja konkluzja: wydaje sie mase pieniedzy na to zeby udowodnic oczywistosci. Same wysilki w tym kierunku i eksperymenty nie sa bez wartosci, lecz czy warte nakladow?

    Pozdrawiam.

  13. Nie uważam, że tych durni, którzy nawoływali do rozruchów, skrzywdzono. Porzuciwszy poprawność polityczną powinno się też aresztować i zamknąć do więzienia tych durni, którzy w meczetach w Wielkiej Brytanii nawołują do dżihadu. Ale mi znaczenie, że za surowo, bo nikt nie przyszedł na miejsce zbiórki. Ale poszli gdzie indziej rabować i palić.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php