Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

5.10.2012
piątek

Miasto snu i rozmowy o utopiach

5 października 2012, piątek,

Dziś w Paryżu premiera „Miasta snu” Krystiana Lupy, polska premiera 10 listopada. W ramach oczekiwań mała rozgrzewka – w poniedziałek w TR w Warszawie rozpocznie się cykl wykładów poświęconych utopii. Pierwszy odczyt – Ola Wasilkowska i „Pełzające miasto”.„Miasto snu” inspirowane dziełem Alfreda Kubina „Po tamtej stronie” będzie raczej opowieścią antyutopijną. Zobaczymy. Dlaczego więc rozmawiać o utopiach? Czyż nie kojarzą się niedobrze z XX wiekiem i gorliwymi próbami ich realizacji? Komunizm w wydaniu sowieckim, chińskim czy kambodżańskim aż nadto przypomina ryzyko urzeczywistniania utopii. Autorzy przedsięwzięcia w TR piszą w informacji:

W Spotkania z utopią w XXI wieku Edwin Bendyk stawia tezę, że żyjemy w epoce TINA (There Is No Alternative), a skoro nie ma alternatywy – zamiast utopii jest kryzys. Dla Jerzego Szackiego, autora wydanych w 1980 roku Spotkań z utopią – można by dodać „w XX wieku” – oprócz alternatywy to właśnie kryzys był warunkiem powstania utopii. Z jednej strony obserwujemy więc zanik myślenia utopijnego jako odpowiedź na kompromitację dwudziestowiecznych totalitaryzmów, nazwanych powszechnie zrealizowaną utopią, z drugiej ? pogłębiający się kryzys prowadzi do niezgody na zastany świat i coraz wyraźniej artykułowanego niezadowolenia z istniejących możliwości. Nastroje rewolucyjne krążą w powietrzu (Arabska wiosna, Oburzeni). Po ogłaszanym pod koniec dwudziestego wieku „końcu historii”, dziś znowu manifestuje się wiarę w potrzebę tworzenia utopii. Utopia to dziś nie tylko marzenie o idealnym mieście-państwie albo o lepszym świecie, ale również styl krytycznego myślenia. A zatem jaka byłaby utopia XXI wieku? A może należałoby mówić o utopiach czy ? jak pisał Hakim Bey – o tymczasowych strefach autonomicznych? W jakich przestrzeniach życia społecznego objawia się dziś pragnienie utopijne? Czy utopista jest geniuszem, czy oszustem? Dyktatorem czy lekarzem? Marzycielem czy modelatorem? Czy grupa, społeczność, wspólnota jest w stanie skonstruować utopię? Czy jest możliwa partycypacja w jej tworzeniu? I czy ucieleśniona utopia to rzeczywiście oksymoron?

Odwołują się m.in. do mojej analizy utopijnego myślenia dziś, jaką prezentowałem kiedyś podczas konferencji we Wrocławiu, później w ramach wykładów w TR organizowanych przez „Krytykę Polityczną”, w końcu w rozdziale „Miłości, wojny, rewolucji”. W tej książce zresztą próbuję naszkicować próbę utopii na dzisiejsze czasy. Utopii rozumianej tak, jak pisał o niej Ernst Bloch, jako marzenia o innym  świecie. Będę o tym mówił w TR 29 października, zastanawiając się, czy możliwe jest takie marzenie w świecie bez przyszłości (zgodnie z Gibsonowskim – przyszłość jest teraz, tylko nierówno rozłożona).

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Jako fana SF bardzo mnie bawi jak bardzo dyskusje utopijne uciekają od fantastycznych korzeni utopii. Czapliński mówi o biopolityce w lekturach, zapominając o Bacigalupim czy Strossie. Watts (świetna wizja rozwarstwienia społecznego i komunikacji) jest praktycznie nieznany. Klasyczny motyw post-apo->utopia wciąż żyje w literaturze fantastycznej (Connie Willis).

  2. @M. Zaród
    A może po okresie odchodzenia od utopii także w sf, wracanie do niej jest trochę jak odkrywanie „na nowo”, stąd przeoczenie choćby Bacigalupiego. Bawiło mnie gdy na konferencji o foresight wspominałem o futurologii i jej silnej niegdyś tradycji w Polsce, wszyscy byli jacyś tacy onieśmieleni.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php